Przemyślenia mamy,  Uroda

Powrót lata w balowej sukni

Weekend zaskoczył nas iście letnią pogodą. Dzisiejszy dzień spędziliśmy rowerowo w parku. Zdjęcia zrobione zostały wczoraj w ogródku naszej ulubionej cukiernio-kawiarni “Ani” w Żywcu. Uwielbiamy tam chodzić bo ciasta są pyszne, robione na miejscu, kawa aromatyczna a obsługa fantastyczna. W dodatku ceny mają na prawdę bardzo, bardzo korzystne, a o to w Żywcu ciężko.
Melania tym razem garderobę, prócz gumki do włosów, dobierała w całości samodzielnie, miała pełną swobodę. Wybór padł  oczywiście na suknię balową.
suknia- odziedziczona, ale nie jestem pewna po której kuzynce
rajstopki- po Hani (pozdrawiamy)
pantofelki- Pepco
gumka do włosów- allegro

Gdyby tak wyglądała każda gospodyni domowa, mężowie chyba płaciliby za zamiatanie ;).

12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *