Przemyślenia mamy

Grobing czy mobbing

Ostatnio natrafiłam na artykuł wykpiwający tzw. “grobing” czyli zjawisko związane z 1 i 2 listopada, kiedy to ludzie tłumnie przybywają na cmentarz. Artykuł zawierał żenujące zdjęcia z przestrojonymi, może nawet przebranymi osobnikami płci żeńskiej, a jego głównym przesłaniem było, że Ci wszyscy ludzie którzy są w te dni na cmentarzu odstawiają cyrk, żeby się zaprezentować a zapominają

o zmarłych już dnia następnego. Nie twierdzę, że nie ma tam takich ludzi. Na pewno byli, są i będą, być może nawet jest ich większość. Tak samo jak są ludzie, którzy do kościoła idą tylko raz w roku,
w Wielką Sobotę z ogromniastym koszyczkiem i w nowo zakupionej garderobie. Nie tylko
w społeczności katolickiej istnieją Ci, którzy wyznają to, co im wygodne.

Sprzeciwiam się jednak krzywdzeniu tych katolików i nie nie tylko katolików! (bo zmarłych

w rodzinie mają wszyscy bez wyjątku- tak, tak, umierają wszyscy, i piękni i brzydcy, i bogaci,
i biedni…) którzy o zmarłych pamiętają okrągły rok. Nie możemy generalizować “listopadowej” społeczności. Wielu ludzi, którzy pojawili się na cmentarzu wczoraj i dziś, pojawiają się na nim znacznie częściej, ale pielęgnują rodzinne tradycje, więc dlaczego mają nagle zbuntować się temu, co wyznają i nie iść, nawet wraz z cyrkowcami, na cmentarz? Wielu ludzi ma na prawdę jedyną okazję przyjechać na cmentarz właśnie teraz, bo dostają wolne z pracy a nie mają do przejechania 20 km tylko np. 200. To jest bardzo niesprawiedliwe wrzucać do jednego wora wszystkich tych, którzy
w ten weekend przychodzą na cmentarz by się pomodlić.

Łatwo jest oczerniać “cyrk grobingu” gdy mieszka się na wprost cmentarza i można sobie darować odwiedzenie grobów bliskich, wtedy gdy tłumy są największe. Łatwo jest oczerniać, gdy wyznaje się zasadę “wierzący niepraktykujący” (co akurat w wierze katolickiej się wyklucza- szkoda że nie wszyscy o tym o wiedzą). 
Nie oczerniam tych, którzy na grobie się w ten weekend nie pojawili. My z mężem też się nie pojawiliśmy ma grobach naszych bliskich. 150 km nie jest może dla kogoś wielkim wytłumaczeniem, ale mamy również kilka innych powodów, z których nie będę się tutaj spowiadać 😉 
Zgadza się, że ten weekend to nie tylko groby i cmentarz, to także msze święte i modlitwa, to także pamięć i wspomnienie. Nie trzeba być wyznawcą żadnej wiary, nie trzeba iść na cmentarz żeby wspomnieć, podarować zmarłym chwilę zadumy, wzruszyć się a może uśmiechnąć. 
Zostawmy to święto każdemu z osobna, żeby przeżył je tak jak tego chce. Na cmentarzu,
w domu, w kościele, na ławce w parku. To niezwykle intymny, nostalgiczny czas, nie ma sensu nikogo oceniać, obrażać, wydawać arbitralne sądy. 
Bo czy wiesz o czym  myśli wściekle ruda dziewczyna w leginsach w panterkę i różowych kozakach stojąc nad grobem mamy/ dziadka/ cioci/ męża… a może dziecka? 
Dziś dużo zdjęć 🙂
Melania ma na sobie:
bluzeczka z kołnierzykiem- sh
spodenki w kratę- sh (next)
sweterek- ZY
kurtka- Pepco
rajstopki- Cubus
mój beret- Reserved
czapeczka ecru- rękodzieło, prezent od babci (do kompleciku ze sweterkiem z wcześniejszego postu)
trampki- Hania (uściski)
torebka- sh
komin- sh

I zdjęcia jesiennego parku oraz pozostałych, wdzięcznych modeli 🙂

<a href=”http://www.bloglovin.com/blog/13104367/?claim=xu6v5u4yz3w”>Follow my blog with Bloglovin</a>

34 komentarze

    • zfilizankakawy

      Dziękuję za cenną uwagę, muszę popracować w takim razie nad ogólnym wyglądem bloga, bo jak zmieniam rozmiar zdjęcia na oryginalny to wchodzą mi na boczny pasek 😛 Jeszcze wiele tajemnic bloggera mam do zgłębienia 🙂

  • Natalia V.

    Śliczna jesienna stylizacja 🙂 Co do głównego wątku – zgadzam sie ! Najcześciej jednak oceniają Ci którzy tak jak pisałas mieszkają prawie na przeciwko cmentarza i maja tam czas chodzić. Moja babcia jest na emeryturze i całe dnie wolnego – cmentarz tak blisko niej i chodzi tam co tydzien albo i częściej i am pretensje jak nie idę na grób do jakiegoś tam dalekiego wujka którego nie pamietam bo ma imieniny. Jak chce to niech chodzi – nikt nikomu nie zabrania ale wymaganie tego samego od innych którzy maja o wiele mniej czasu i zwyczajnie czasami nie czuja potrzeby aby isc na grób kogoś kogo w ogóle nie pamietają….

    • zfilizankakawy

      Myślę, że nakazywanie komuś "pamiętać: i tę wymuszoną pamieć okazywać jest już bezsensowne. Wchodzenie w czyjeś sumienie, namawianie do czegoś z czym się nie zgadzasz skazane jest na porażkę. Ważne, żeby samemu wiedzieć co się powinno, a co nie, wtedy sumienie jest czyste 🙂

  • Ciążowe Zachcianki

    Ja wychodzę z założenia, że najważniejsza jest pamięć o tych, których już z nami nie ma. Staram się zawsze 1 listopada odwiedzać groby bliskich, ale nie robię tego tylko w ten dzień.Zdjęcia śliczne, szczególnie te z kaczkami. My mamy niedaleko domu park, w którym można dokarmiać ptactwo. Moje dziecko to uwielbia:)

  • Matka Polki

    Piękne zdjęcia i śliczna Melania (imię też świetne, jest na mojej liście "wraziedruguiegodziecka" 🙂 )Poszłam na groby, chociaż zazwyczaj nie chodzę. Poszłam specjalnie wcześniej, by nie pchać się w największy tłum. Myślę o bliskich na co dzień, nie muszę zapalać lampki, by sobie o nich przypomnieć.

  • Natalia V.

    Śliczna jesienna stylizacja 🙂
    Co do głównego wątku – zgadzam sie ! Najcześciej jednak oceniają Ci którzy tak jak pisałas mieszkają prawie na przeciwko cmentarza i maja tam czas chodzić. Moja babcia jest na emeryturze i całe dnie wolnego – cmentarz tak blisko niej i chodzi tam co tydzien albo i częściej i am pretensje jak nie idę na grób do jakiegoś tam dalekiego wujka którego nie pamietam bo ma imieniny. Jak chce to niech chodzi – nikt nikomu nie zabrania ale wymaganie tego samego od innych którzy maja o wiele mniej czasu i zwyczajnie czasami nie czuja potrzeby aby isc na grób kogoś kogo w ogóle nie pamietają….

    • zfilizankakawy

      Myślę, że nakazywanie komuś "pamiętać: i tę wymuszoną pamieć okazywać jest już bezsensowne. Wchodzenie w czyjeś sumienie, namawianie do czegoś z czym się nie zgadzasz skazane jest na porażkę. Ważne, żeby samemu wiedzieć co się powinno, a co nie, wtedy sumienie jest czyste 🙂

  • Sabina Trzęsiok-Pinna

    Kiedy mieszkalam jeszcze w Polsce, bardzo czesto odwiedzalam nasze rodzinne groby i nigdy nie widzialam pustego cmentarza. Nie lubie generalizowac i nie uwazam, ze wszyscy katolicy to moherowe berety o przestarzalych pogladach, dlatego zgadzam sie w zupelnosci z Twoim wpisem. Z drugiej strony musze powiedziec, ze bylam troche zniesmaczona faktem, gdy pare moich znajomych z fb pokazalo selfie przy mogilach. Dzisiaj z kolei zobaczylam w necie zdjecie aktorki Joanny Moro i jej usmiech przy grobie Anny German…I jak to nazwac- lans cmentarny? Uwazam, ze takich rzeczy nie powinno sie upubliczniac

    • zfilizankakawy

      To jest dla mnie szok! Nawet o tym nie słyszałam. A selfie przy mogile…żenada, w ogóle to Święto jest na tyle intymnym przeżyciem, że dla mnie robienie sobie zdjęć na cmentarzu i zamieszczanie ich na portalach społecznościowych to dowód na totalny brak taktu, wrażliwości i poczucia jakichś granic… Ciężko mi to określić, dla mnie to po prostu przekroczenie pewnych barier głupoty ludzkiej!

  • Świat Krupci

    Dziękuje za odwiedziny u mnie 🙂
    Zdjęcia piękne!!!! <3
    Zgadzam się z Tobą w zupełności, każdy powinien przeżywać te dni tak jak chce a my nie powinniśmy nikogo oceniać 🙂

  • Sabina Trzęsiok-Pinna

    Kiedy mieszkalam jeszcze w Polsce, bardzo czesto odwiedzalam nasze rodzinne groby i nigdy nie widzialam pustego cmentarza. Nie lubie generalizowac i nie uwazam, ze wszyscy katolicy to moherowe berety o przestarzalych pogladach, dlatego zgadzam sie w zupelnosci z Twoim wpisem. Z drugiej strony musze powiedziec, ze bylam troche zniesmaczona faktem, gdy pare moich znajomych z fb pokazalo selfie przy mogilach. Dzisiaj z kolei zobaczylam w necie zdjecie aktorki Joanny Moro i jej usmiech przy grobie Anny German…I jak to nazwac- lans cmentarny? Uwazam, ze takich rzeczy nie powinno sie upubliczniac

    • zfilizankakawy

      To jest dla mnie szok! Nawet o tym nie słyszałam. A selfie przy mogile…żenada, w ogóle to Święto jest na tyle intymnym przeżyciem, że dla mnie robienie sobie zdjęć na cmentarzu i zamieszczanie ich na portalach społecznościowych to dowód na totalny brak taktu, wrażliwości i poczucia jakichś granic… Ciężko mi to określić, dla mnie to po prostu przekroczenie pewnych barier głupoty ludzkiej!

    • zfilizankakawy

      Dziękuję za cenną uwagę, muszę popracować w takim razie nad ogólnym wyglądem bloga, bo jak zmieniam rozmiar zdjęcia na oryginalny to wchodzą mi na boczny pasek 😛 Jeszcze wiele tajemnic bloggera mam do zgłębienia 🙂

  • Ciążowe Zachcianki

    Ja wychodzę z założenia, że najważniejsza jest pamięć o tych, których już z nami nie ma. Staram się zawsze 1 listopada odwiedzać groby bliskich, ale nie robię tego tylko w ten dzień.
    Zdjęcia śliczne, szczególnie te z kaczkami. My mamy niedaleko domu park, w którym można dokarmiać ptactwo. Moje dziecko to uwielbia:)

  • Matka Polki

    Piękne zdjęcia i śliczna Melania (imię też świetne, jest na mojej liście "wraziedruguiegodziecka" 🙂 )
    Poszłam na groby, chociaż zazwyczaj nie chodzę. Poszłam specjalnie wcześniej, by nie pchać się w największy tłum. Myślę o bliskich na co dzień, nie muszę zapalać lampki, by sobie o nich przypomnieć.

  • Ola Wiecha

    Bo w prasie właśnie takie artykuły najlepiej się czyta i mimo, że wciaż się mówi, że zła za dużo dookoła, to ono przyciąga. Media nas do tego przyzwyczaiły.
    Pewnie trochę prawdy w tym co piszą, ale wszystkich do jednego wora nie wolno wrzucać. I nawet Ci którzy chcą się "pokazać" czują smutek do tych którzy odeszli.
    Melania jest niesamowita!

  • Ola Wiecha

    Bo w prasie właśnie takie artykuły najlepiej się czyta i mimo, że wciaż się mówi, że zła za dużo dookoła, to ono przyciąga. Media nas do tego przyzwyczaiły.
    Pewnie trochę prawdy w tym co piszą, ale wszystkich do jednego wora nie wolno wrzucać. I nawet Ci którzy chcą się "pokazać" czują smutek do tych którzy odeszli.
    Melania jest niesamowita!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *