• Dziecko,  Przemyślenia mamy

    Eko piknik w Żywcu

            Nie lubimy i nie potrafimy się nudzić. Weekendy spędzamy zawsze aktywnie, lubimy podróżować i zwiedzać, na ile wystarcza grubość portfela na tyle korzystamy z dobrodziejstw okolicy ale też Polski ;). Popołudnia też spędzamy aktywnie, jeśli nie w parku, to na placu zabaw, jeśli pogoda nie pozwala zapraszamy koleżanki Melci albo robimy coś kreatywnego. Melcia od małego była, ze tak to ujmę, wciąż bodżcowana. Teraz trochę z tego powodu cierpimy, bo na jej ustach jest nieustanne pytanie “to gdzie jedziemy?” albo “gdzie idziemy teraz?”. Nie mamy jednak co narzekać, bo nasza córcia umie się sama zabawić i na tę ilość zabawek, którą posiada, jest w tym na…

  • Zdrowie

    Dyniowo mi

    Dziś na obiadek proponuję Wam pyszną, sycącą, mocno rozgrzewającą, ostrą i bardzo, bardzo zdrową zupę krem z dyni. Dzięki koleżance ze studiów podyplomowych (pozdrowienia dla Pauliny) stałam się posiadaczką ogromnego kawałka niepryskanej, świeżutkiej, domowej dyni. Powiem Wam w sekrecie, że zapach i aromat takiej dyni zdecydowanie różni się od tej z supermarketu. Na prawdę! Jestem fascynatką dyni, uwielbiam ciasta dyniowe, sernik dyniowy, curry z dynią, wszelkie jednogarnkowe potrawy z tym warzywem i przede wszystkim zupy kremy, dlatego podzieliłam mój skarb na pół i dziś prezentuję co mi wyszło z pierwszej części dyni. Zupa krem z dyni. Składniki: cebula trzy ząbki czosnku kilka łyżek oleju rzepakowego do pół kilo dyni (jeśli…

  • Przemyślenia mamy,  Uroda

    Powrót lata w balowej sukni

    Weekend zaskoczył nas iście letnią pogodą. Dzisiejszy dzień spędziliśmy rowerowo w parku. Zdjęcia zrobione zostały wczoraj w ogródku naszej ulubionej cukiernio-kawiarni “Ani” w Żywcu. Uwielbiamy tam chodzić bo ciasta są pyszne, robione na miejscu, kawa aromatyczna a obsługa fantastyczna. W dodatku ceny mają na prawdę bardzo, bardzo korzystne, a o to w Żywcu ciężko. Melania tym razem garderobę, prócz gumki do włosów, dobierała w całości samodzielnie, miała pełną swobodę. Wybór padł  oczywiście na suknię balową. suknia- odziedziczona, ale nie jestem pewna po której kuzynce rajstopki- po Hani (pozdrawiamy) pantofelki- Pepco gumka do włosów- allegro Gdyby tak wyglądała każda gospodyni domowa, mężowie chyba płaciliby za zamiatanie ;).