• Przemyślenia mamy,  Uroda

    Powrót lata w balowej sukni

    Weekend zaskoczył nas iście letnią pogodą. Dzisiejszy dzień spędziliśmy rowerowo w parku. Zdjęcia zrobione zostały wczoraj w ogródku naszej ulubionej cukiernio-kawiarni “Ani” w Żywcu. Uwielbiamy tam chodzić bo ciasta są pyszne, robione na miejscu, kawa aromatyczna a obsługa fantastyczna. W dodatku ceny mają na prawdę bardzo, bardzo korzystne, a o to w Żywcu ciężko. Melania tym razem garderobę, prócz gumki do włosów, dobierała w całości samodzielnie, miała pełną swobodę. Wybór padł  oczywiście na suknię balową. suknia- odziedziczona, ale nie jestem pewna po której kuzynce rajstopki- po Hani (pozdrawiamy) pantofelki- Pepco gumka do włosów- allegro Gdyby tak wyglądała każda gospodyni domowa, mężowie chyba płaciliby za zamiatanie ;).