• Dziecko,  Przemyślenia mamy

    Sponsorowany bunt

    Czy Wy też tak miałyście/macie że fascynowali Was tylko niegrzeczni chłopcy? Niepokorni, beztroscy, pewni siebie, przebojowi, cieszący się powodzeniem, nikim i niczym się nieprzejmujący. Pełni chłopięcego uroku, wyznający tumiwisizm, słodcy samcy alfa.  Kiedy byłam nastolatką tylko takich chłopaków uważałam za godnych uwagi. Grzeczni, odpowiedzialni, poukładani= nuda. Podobali mi się Ci najbardziej niegrzeczni, bystrzy i inteligentni, ale totalnie olewający szkołę. Wiadomo, zdarzyło mi się, że spotykałam się z “grzecznymi” chłopcami, ale trwało to krótko, a oni już w przedbiegach skazani byli na klęskę. Im bardziej facet był buntowniczy i niedostępny, tym bardziej dla mnie pociągający. Takich chłopaków akceptowałam, takich szukałam i przyciągałam, można powiedzieć: lubiłam wyzwania. Bo taki facet to nie…