• Dziecko,  Przemyślenia mamy

    Sesja domowa? Jak się chce to się da ;)

    Nie ma dla mamy i dziecka gorszego czasu niż okres pluchy i przeziębień, kiedy jest się “uwięzionym” w domu. Puzzle, lego, lalki i misie- to wszystko ciekawe, zabawne i fajne, ale na jak długo? Melcia przyzwyczajona do zabaw z dzieciakami w przedszkolu, do braku nudy, potrzebuje mojej uwagi i dużo “rozrywek”, które ciężko jest mi już wymyślać. Robimy więc razem kartki i ozdoby świąteczne, gramy w co się da, śpiewamy, czytamy bajki. Udało nam się pożyczyć profesjonalny sprzęt do robienia zdjęć (oświetlenie). Wprawdzie z moim dość leciwym aparatem i mikro pokojem służącym za pseudo “studio” nie tworzą zgranego zespołu, ale Melcia chętnie się przebiera i traktuje taką sesję jako dobrą…