Przemyślenia mamy

Smak Świąt

Spóźniony o jeden dzień, kolejny post w ramach projektu Różowej Klary. Mam nadzieję, że  moje opóźnienie zostanie mi wybaczone ;).

Smak Świąt? Ci moi czytelnicy, którzy mnie czytają regularnie i/lub znają, doskonale wiedzą, że jestem łasuchem. Smak Świąt to dla mnie przede wszystkim smak tradycyjnych potraw- ale to na koniec. Zacznijmy od aromatów, które drażnią moje nozdrza lub nęcą wzrok.

Korzenne przyprawy- ich aromat kojarzy mi się z ciepłem, domem, przytulnością, romantycznym, świątecznym wieczorem. Cynamon, imbir, kardamon, goździki to nie tylko aromat świątecznych wypieków, pierników, klusków z makiem, ale także grzańca, suszu…

Kawa- dla mnie to po prostu symbol. Wspólnych chwil, randek, bliskości, rozmowy. Pamiętam jak byłam w liceum, a może już na studiach( ?) i mama kupiła na Święta taki spieniacz do mleka na baterie i sobie razem popołudniami piłyśmy taką pyszną kawę, prawie jak z kawiarni. Jadłyśmy do tego ciasto i gadałyśmy albo coś oglądałyśmy. Oczywiście popołudnia w moim rodzinnym domu nadal wyglądają podobnie, choć nierzadko za sterem siedzi teraz Melania i ona dyryguje kto i z kim rozmawia 😉 oraz w jakim tempie pije kawę…

Wino- mama zaczęła pić ze mną lampkę winę do kolacji (ew. obiadu) dopiero jak wyszłam za mąż. Gdy byłam na studiach i zaproponowałam nam kiedyś po kieliszku wina, powiedziała, że nie będzie piła z córką ;). Teraz, zapewne dzięki małżeństwu i temu że sama jestem już mamą, moja mama co jakiś czas sama proponuje nam po lampce wina lub kieliszku nalewki, ale właśnie z reguły w Święta. Dla mnie więc, dzięki takiej nobilitacji :), Święta teraz kojarzą się również ze wspólną, rodzinną lampką wina :).

Smak Świąt to jednak przede wszystkim dla mnie smak świątecznych potraw, które dumnie prezentują się na naszym wigilijnym stole. Barszczyk, kulebiak, ryby np. mój ulubiony karp w migdałach, pieczarki w cieśnie majerankowym, pyszne ciasta, zupa grzybowa, moja ukochana kapusta z grochem. Kolejne dni i dyspensa od postuowocują w kaczkę czy innego tego typu mięsne pyszności. Smak Świąt to kuchnia mojej mamy: sycąca, niezwykle bogata, obfita. Nigdzie nigdy się tak nie najadłam jak u mojej mamy 🙂

36 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *