Przemyślenia mamy,  Uncategorized

Osoba stojąca za blogiem czyli Blogging Boost Challenge

Bardzo poważnie podchodzę do mojego bloga tzn. prowadzenie go to moja pasja, chcę był ten blog był interesujący z punktu widzenia czytelnika oraz estetyczny z punktu widzenia przeglądającego zdjęcia czy pobieżnie przerzucającego wpisy. Nie zdziwi więc pewnie Was fakt, że biorę udział w kolejnym wyzwaniu blogowym.
Dzisiejszy post to pierwszy z pięciodniowego cyklu, a ma on na celu zaznajomić Was z moją osobą. Prawda jest jednak taka, że Wy- czytający mnie- znacie mnie już na tyle dobrze, że kolejny post z tego cyklu pewnie by Was zemdlił.
Wiecie dlaczego piszę bloga, ile mam lat, gdzie mieszkam, a nawet dlaczego chciałabym się stąd wyprowadzić ;), znacie nawet moje wykształcenie, zainteresowania, wiecie jak wyglądam,jak wygląda moja córa i jej kącik w wynajmowanej przez nas klitce. Pisanie o mnie kolejny raz byłoby nudne jak flaki z olejem, a nuda to jest to, co bloga może zabić.
Postaram się więc Was zaskoczyć porcją wiedzy o mnie, ale troszkę z innej beczki. Ostatnimi czasy podjęłam się bardzo ambitnego planu. Moją paskudną historię bycia bezrobotną i pożądanie wyjścia z tego depresyjnego marazmu również znacie. Nie wiecie jednak, że postanowiłam przekuć moją pasję w czyn!
Odkąd ktoś życzliwy i rzecz jasna- anonimowy opublikował ten oto  komentarz : “dlaczego mając takie umiejętności językowe nie otworzysz czegoś własnego? Nikt nie ma obowiązku dać obcemu człowiekowi jeść. Czas dorosnąć.” pod tym wpisem, uznałam że może jednak ten ktoś ma rację, może napisał to ktoś zupełnie samodzielny i odpowiedzialny, komu ani tata ani ciotka ani żadne, inne plecy pracy nie załatwiły. Może moja paniczna obawa przed własną działalnością, może obserwacje oparte na przykrych i baaaaaardzo trudnych doświadczeniach moich rodziców niekoniecznie sprawdzą się w moim przypadku.
Próbowałam więc jakiś czas temu rękodzieła- z marnym skutkiem: na targach na których się wystawiałam zarobiłam ledwo na opłatę za stolik, więc nie miało to najmniejszego sensu; tym bardziej, że rękodzieła mnożą się teraz jak króliki, a ludzie nie takie talenta jak ja posiadają… Próbuję teraz trzeciej pasji: fotografii. Do trzech razy sztuka mawiają, trzymajcie więc kciuki za mnie 🙂

Tutaj możecie pooglądać moje sesje: http://lamelka.eu/
Tutaj polubić mój profil 😉 : https://www.facebook.com/lamelka.eu.

Trzymajcie za mnie kciuki, skoro wzięłam się za siebie, dorosłam i oprzytomniałam, że Państwo mi zjeść nie da!

66 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *