Uroda,  Zdrowie

Savon noir czyli czym najlepiej myć twarz

Gdy byłam młoda wydawało mi się, że jestem świadoma pielęgnacji i własnej skóry. Dopiero gdy byłam na studiach od przyszywanej cioci dowiedziałam się o tajemniczym czarnym mydle czyli Savon Noir.

Moja skóra należy do wrażliwych i mieszanych, reaguje fatalnie na zmianę wody czy klimatu, ma rozszerzone pory. W dodatku w związku z problemami hormonalnymi “obdarzona” jestem paskudnym trądzikiem w okolicach żuchwy.

Nie namyślając się postanowiłam wypróbować to cudotwórcze i naturalne czarne mydło, które zakupiłam w Mydlarni Franciszka (obecnie już tam nawet nie zaglądam, gdyż szukam produktów w tańszych sklepach internetowych lub stacjonarnych).

Ktoś, kto sądzi, że dziś przerzuci się na kosmetyki organiczne, a za tydzień zaprezentuje się z cerą jak alabaster, może równie dobrze wystrzelić się rakietą w kosmos. Kosmetyki organiczne to nie jest skoncentrowany zabieg SPA w pudełeczku. To kosmetyki z prawdziwymi ekstraktami, bez konserwantów, parafiny, parabenów czy silikonów, ale nie zastąpią botoksu itp., zresztą podobnie jak każdy inny krem. Ich działanie można zaobserwować po miesiącach, a nawet latach, ale uwierzcie opłaca się czekać!!!

Dlaczego opłaca się czekać? Gdyby nie obserwacja skóry mojej mamy (którą widuję dosyć rzadko), chyba nie zdałabym sobie sprawy jak wspaniałe właściwości mają organiczne kremy i olejki stosowane na noc. Moja mama wprawdzie wygląda bardzo młodo i zawdzięcza to zapewne genom, ale jej skóra- podobnie jak moja była ziemista i z rozszerzonymi porami. Jakiż był mój szok, kiedy któregoś ranka przy śniadaniu dostrzegłam jak jednolitą, matową, a jednocześnie pełną blasku ma skórę. I co najważniejsze!: jak mocno zwęziły się jej pory. Zauważyłam, że skóra mojej mamy wygląda fenomenalnie i dużo moich rówieśniczek mogłoby jej pozazdrościć. Po krótkich oględzinach i długim zastanowieniu, pobiegłam do lustra. Ponieważ zawsze patrzę na siebie krytycznym okiem i szukam tylko mankamentów, trudno mi było spojrzeć na siebie w innym celu. Ale udało się! I co zobaczyłam? Zwężone pory, jednolitą, matową skórę. Trądzik hormonalny pozostał, owszem, ale cała reszta twarzy wyglądała i wygląda dalej zaskakująco dobrze.


Co więc robić, żeby cieszyć się piękną skórą i młodym wyglądem jak najdłużej?

Stosujmy odpowiednie kosmetyki! Czarnym mydłem myłam skórę mniej więcej trzy lata, potem dla odmiany przerzuciłam się na równie skuteczne rosyjskie mydło ziołowe. Obecnie testuję krem do mycia Vicco, który jak na razie również dobrze się sprawdza (jednakże skład czarnego mydła jest o wiele lepszy, więc warto zacząć od niego). Organicznych kosmetyków do mycia twarzy używam już nieprzerwanie od około 5 lat… Po umyciu twarzy zawsze przecieram ją tonikiem. Dlaczego warto tonizować skórę? Dlatego, iż zabieg ten ma na celu przywrócić naturalne Ph skóry, a dzięki temu nałożony później krem szybciej i skuteczniej się wchłonie. Rano nakładam krem i oczywiście krem pod oczy- oba kosmetyki organiczne i przeznaczone do potrzeb mojej skóry, a na noc zawsze olejuję skórę. Pod oczy używam olejku awokado, a na twarz co kilka miesięcy inny, obecnie mam z ogórecznika oraz dostałam olejek tamanu na problemy skórne. Dbam o to, żeby olejek był tłoczony na zimno i oczywiście nierafinowany.

Raz w tygodniu stosuję piling a następnie maseczkę oraz glinkę. Oczywiście glinkę w inne dni niż piling i maseczkę, gdyż glinka którą stosuję działa oczyszczająco i pilingująco.

 


Czym jest czarne mydło?

Zacznijmy od składu. Czarne mydło musi mieć jak najkrótszy skład i oprócz wody, oliwy z oliwek i potaassium hydroxyde, może mieć ewentualnie dodatek gliceryny cz ekstraktu z roślin lub dodatkowego olejku.
Stosując czarne mydło należy pamiętać, żeby nigdy nie wprowadzić nawet odrobiny wody do mydła. Dlatego ZAWSZE nabieramy go suchą, czystą dłonią. Następnie nakładamy na zwilżoną skórę twarzy i zwyczajnie masujemy. Mydło to możemy również zastosować jako piling enzymatyczny, pozostawiając go na skórze kilkanaście minut. Prawda jest taka, że jest to najpopularniejszy sposób zastosowania tego mydła. Ja jednak dowiedziałam się, że można nim myć skórę twarzy codziennie i tak robiłam przez okres dwóch lat.

Czarne mydło stosowane jest w zabiegach hammam. Zabieg ten stosowany jest w krajach arabskich jak Maroko czy Turcja i polega na detoksykacji i oczyszczeniu skóry oraz dogłębnym jej nawilżeniu. Zabieg zaczyna się w łaźni parowej, gdyż ciepło sprawia, że pory skóry otwierają się, a skóra nieco rozpulchnia. Następnie nakłada się mydło savon noir, po czym masuje całe ciało szorstką rękawicą Kessa. Taki masaż detoksykuje, złuszcza martwy naskórek i poprawia ukrwienie krwi. Zabieg zawiera również (choć nie musi) oczyszczanie glinką Rhassoul, a na koniec masuje się ciało olejkiem arganowym. Taki zabieg możemy spokojnie zrobić sobie w domowym zaciszu.

Tak wygląda mydło Savon Noir:

 

Wszystkim dogłębniej zainteresowanych odsyłam do wujka google, choć mam nadzieję, że zapoznałam Was pokrótce z cudownymi właściwościami naturalnych mydeł i przekonałam to zastosowania takiej naturalnej pielęgnacji wobec własnej skóry twarzy :).

Please follow and like us:

68 komentarzy

  • Eli Milamalim

    Polecam, używam go od dawien dawna, u mnie na blogu o nim wspominałam i też kupowałam u Franciszka 🙂 Jestem kosmoekomanką 🙂 Ja używam go jako peelingu enzymatycznego do kuracji codziennego złuszczania lub jako baza do peelingu z owsa w dłuższych odstępach czasowych. Najpierw nakładam Savon odczekuje 5 min potem poprawiam owsem i skóra jest jak marzenie!! Potem Oleje na noc i rano nie straszę, a promienieje 😉

  • Lifestyle By Ania

    Bardzo ciekawy artykuł. Nigdy dotąd nie słyszałam o tym mydle. Nabrałam wielkiej ochoty na przerzucenie się na kosmetyki organiczne. Masz może jakieś godne polecenia sklepy internetowe, w których kupujesz te produkty? Ze sprawdzonego źródła zawsze lepiej kupować.PozdrawiamAnia

  • Anonimowy

    Coraz bardziej mnie interesuje to czarne mydło 🙂 Jednak to które jest zaprezentowane na zdjęciu Agafii i jakie znalazłam w sklepach jeśli dobrze patrzę ma w swoim składzie SLS, bądź tylko mi się tak wydaje.Skład INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamid DEA, Parfum, Ozokerite, Tar Oil, Chenopodium Ambrosioides, Cedrus Deodara Wood Oil, Davurica Soja (soybean) Oil, Abies Sibirica Oil, Hippophae Rhamonides Oil, Juniperus Communis Wood Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Arcticum Lappa Seed Oil, Linum Usitatissimum (Lineseed) Seed Oil, Petrolium Distillates Oil, Salvia Officinalis Flower/Leaf/Steam Juice, Chelidonium Majus Extract, Melissa Officinalis Flower/Leaf/Steam Water, Pulmonaria Officinalis Extract, Chamomilla Recutita Flower/Leaf/Steam Water, Bidens Tripartita Flower/Leaf/Steam Extract, Achilea Millefolium Flower Water, Urctica Dioica Leaf Extract, Potentilla Anserina Extract, Arctostaphylos Uva-Ursi Lead Extract, Inula Helenium Extract, Polygala Sibirica Extract, Glycyrrhiza Glabra LEaf Extract, Pinus Sylvestris LEaf Extract, Saponaria Alba Officinalis Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract, Rhodiola Rosea Extract, Altaea Officinalis Extract, Inonotus Obliquus Extract, Larix Sibirica Wood Extract, Alnus Glutinosa Extract, Evernia Prunastri Extract, Usnea Barbata Extract, Picea Sibirica Extract, Rhaponticum Carthamoides Root Extract, Methylchloroisothiazolinone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Caramel, CI 44090.POZDRAWIAM GORĄCO ! 🙂

    • zfilizankakawy

      Zgadza się, to fakt, jakiś czas temu zmienili skład tego mydła i ja już go nie kupuję. Post pisałam ponad rok temu i wtedy miałam jeszcze to mydło ze starym składem bez SLS. Będę musiała edytować post. Pozdrawiam.

  • Webska

    To czarne mydło, które zaprezentowałaś kupiłam jakiś czas temu podczas targów kosmetyków naturalnych. użyłam dwa razy, bo jakoś nie mogę się przestawić na jego konsystencję, choć używam tradycyjnego mydła i tego w płynie. urzekł mnie za to ten zanurzony w środu lisek i tak szkoda mi trochę niszczyć całosć 🙂

  • Linda Jennifer Urbaniak

    Ja również pierwszy raz o tym słyszę. Ale brzmi dość ciekawie. Ja mam cerę suchą ale kompletnie bezproblemową więc zawsze interesowały mnie tylko kremy (o których też zbyt wiele nie wiem) nawilżające. Ale z chęcią poczytam o tym więcej i wypróbuję bo nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość i jak moja cera może się zmienić. A jeśli można czemuś zaradzić zawczasu to czemu nie! 🙂 a tak przy okazji:Znasz może jakiś dobry krem nawilżający do twarzy? 🙂

    • zfilizankakawy

      Jeśli masz problem z suchością, myślę że warto byłoby zainwestować w olejek na noc- na prawdę czynią cuda. Myślę, że arganowy i kokosowy najlepiej zdałaby egzamin u Ciebie ;).
      Bardzo fajne kremy ma Orientana. Miałam próbkę do skóry tłustej i mieszanej i to był jedyny krem, który wyraźnie nawilżał, skóra była po nim miękka, pomimo, że z założenia jest dla skóry tłustej. Z tego co się orientuje ma także serie do innych typów skór, więc polecam. Sylveco ma bardzo fajne kremiki, ale dosyć lekkie- idealne na lato. Obecnie mam krem rosyjski do skóry problematycznej i też mega nawilża, ale on jest na trądzik, więc niekoniecznie dla Ciebie ;).

  • Katarzyna O

    Ja w ogóle jestem ciemna w tej kwestii. Problemy se skóra ma od zawsze i to nie tylko skóra twarzy ale i reszty ciała.Doradź mi proszę od jakiego sklepu internetowego zajrzeć i od jakiego zestawu kosmetyków mogłabym zacząć żeby nie zbankrutować.

  • Anonimowy

    Coraz bardziej mnie interesuje to czarne mydło 🙂 Jednak to które jest zaprezentowane na zdjęciu Agafii i jakie znalazłam w sklepach jeśli dobrze patrzę ma w swoim składzie SLS, bądź tylko mi się tak wydaje.
    Skład INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamid DEA, Parfum, Ozokerite, Tar Oil, Chenopodium Ambrosioides, Cedrus Deodara Wood Oil, Davurica Soja (soybean) Oil, Abies Sibirica Oil, Hippophae Rhamonides Oil, Juniperus Communis Wood Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Arcticum Lappa Seed Oil, Linum Usitatissimum (Lineseed) Seed Oil, Petrolium Distillates Oil, Salvia Officinalis Flower/Leaf/Steam Juice, Chelidonium Majus Extract, Melissa Officinalis Flower/Leaf/Steam Water, Pulmonaria Officinalis Extract, Chamomilla Recutita Flower/Leaf/Steam Water, Bidens Tripartita Flower/Leaf/Steam Extract, Achilea Millefolium Flower Water, Urctica Dioica Leaf Extract, Potentilla Anserina Extract, Arctostaphylos Uva-Ursi Lead Extract, Inula Helenium Extract, Polygala Sibirica Extract, Glycyrrhiza Glabra LEaf Extract, Pinus Sylvestris LEaf Extract, Saponaria Alba Officinalis Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract, Rhodiola Rosea Extract, Altaea Officinalis Extract, Inonotus Obliquus Extract, Larix Sibirica Wood Extract, Alnus Glutinosa Extract, Evernia Prunastri Extract, Usnea Barbata Extract, Picea Sibirica Extract, Rhaponticum Carthamoides Root Extract, Methylchloroisothiazolinone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Caramel, CI 44090.

    POZDRAWIAM GORĄCO ! 🙂

    • zfilizankakawy

      Zgadza się, to fakt, jakiś czas temu zmienili skład tego mydła i ja już go nie kupuję. Post pisałam ponad rok temu i wtedy miałam jeszcze to mydło ze starym składem bez SLS. Będę musiała edytować post. Pozdrawiam.

  • Webska

    To czarne mydło, które zaprezentowałaś kupiłam jakiś czas temu podczas targów kosmetyków naturalnych. użyłam dwa razy, bo jakoś nie mogę się przestawić na jego konsystencję, choć używam tradycyjnego mydła i tego w płynie. urzekł mnie za to ten zanurzony w środu lisek i tak szkoda mi trochę niszczyć całosć 🙂

  • Eli Milamalim

    Polecam, używam go od dawien dawna, u mnie na blogu o nim wspominałam i też kupowałam u Franciszka 🙂 Jestem kosmoekomanką 🙂 Ja używam go jako peelingu enzymatycznego do kuracji codziennego złuszczania lub jako baza do peelingu z owsa w dłuższych odstępach czasowych. Najpierw nakładam Savon odczekuje 5 min potem poprawiam owsem i skóra jest jak marzenie!! Potem Oleje na noc i rano nie straszę, a promienieje 😉

  • Lifestyle By Ania

    Bardzo ciekawy artykuł. Nigdy dotąd nie słyszałam o tym mydle. Nabrałam wielkiej ochoty na przerzucenie się na kosmetyki organiczne. Masz może jakieś godne polecenia sklepy internetowe, w których kupujesz te produkty? Ze sprawdzonego źródła zawsze lepiej kupować.

    Pozdrawiam

    Ania

  • Linda Jennifer Urbaniak

    Ja również pierwszy raz o tym słyszę. Ale brzmi dość ciekawie. Ja mam cerę suchą ale kompletnie bezproblemową więc zawsze interesowały mnie tylko kremy (o których też zbyt wiele nie wiem) nawilżające. Ale z chęcią poczytam o tym więcej i wypróbuję bo nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość i jak moja cera może się zmienić. A jeśli można czemuś zaradzić zawczasu to czemu nie! 🙂 a tak przy okazji:
    Znasz może jakiś dobry krem nawilżający do twarzy? 🙂

    • zfilizankakawy

      Jeśli masz problem z suchością, myślę że warto byłoby zainwestować w olejek na noc- na prawdę czynią cuda. Myślę, że arganowy i kokosowy najlepiej zdałaby egzamin u Ciebie ;).
      Bardzo fajne kremy ma Orientana. Miałam próbkę do skóry tłustej i mieszanej i to był jedyny krem, który wyraźnie nawilżał, skóra była po nim miękka, pomimo, że z założenia jest dla skóry tłustej. Z tego co się orientuje ma także serie do innych typów skór, więc polecam. Sylveco ma bardzo fajne kremiki, ale dosyć lekkie- idealne na lato. Obecnie mam krem rosyjski do skóry problematycznej i też mega nawilża, ale on jest na trądzik, więc niekoniecznie dla Ciebie ;).

  • Katarzyna O

    Ja w ogóle jestem ciemna w tej kwestii. Problemy se skóra ma od zawsze i to nie tylko skóra twarzy ale i reszty ciała.
    Doradź mi proszę od jakiego sklepu internetowego zajrzeć i od jakiego zestawu kosmetyków mogłabym zacząć żeby nie zbankrutować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się tutaj? Zaproś znajomych na kawę :)