Uroda

Idziemy za ciosem i walczymy z muffin topem ;)

Jakkolwiek absurdalne są marzenia o zmianie budowy naszego ciała determinowanego układem kostnym, o czym pisałam odnośnie dążeń kobiet do osiągnęcia thigh gap, o tyle walka z muffin top dla mnie wydaje się niepozbawiona sensu i podstaw.

Muffin top – każdy wie jak wygląda babeczka, muffinka, cup cake czy jak kto woli nazywać ciasto upieczone w papilotce i przystrojone- bądź też nie- kremem/ lukrem. Osoba posiadająca muffin top to nie tylko osoba dzierżąca w ręku górę babeczki, to także (a może przede wszystkim…) osoba która posiada boczki wylewające się z nad spodni. Muffin top jest to więc wdzięczna i przyjemna nazwa dość drażniącego mankamentu kobiecej figury odznaczającego się tłuszczykiem po bokach talii, nad biodrami.

O ile nie każdej z nas dane jest thigh gap, o tyle chęć pozbycia się muffin top jest nie tylko dla mnie zrozumiała, ale i na szczęście w pewnej mierze osiągalna dla każdej kobiety na świecie.Jasnym jest, że kobieta o figurze jabłka czy kielicha będzie z natury miała więcej tłuszczyku w okolicach talii, w porównaniu choćby do swojej koleżanki gruszki. Warto jest jednak walczyć o jędrną talię i cieszyć się z takich efektów na jakie pozwala nam nasza figura.

Myślę, że większość kobiet choć odrobinę zaznajomionych z kwestią diet i ćwiczeń, wie że jedno bez drugiego nie zadziała: i tak talii bez diety nie wyrzeźbimy, ale będzie to zdecydowanie oporniej szło gdy do diety nie włączymy ćwiczeń. Ja na diecie skupiać się będę, bo uznaję tylko jedną i każdy mądry dietetyk to potwierdzi. Mianowicie MŻ i ŻZ :P: mniej żryj i żryj zdrowo.

Co do muffin top. Znów obstaję przy swoim i będę polecać Wam Cassey Ho i Tiffany Rothe. Uważam, że nie ma lepszego treningu na talię niż trening, które proponują te dwie mega sympatyczne Panie.

To mój absolutnie ulubiony filmik na boczki. Jest prosty, przyjemny, niemęczący i na tyle krótki, że nie nudzi, a efekty są widoczne bardzo szybko (choćby dnia następnego w postaci zakwasów):

I oczywiście niezawodna seria Tiffany. Ja robię głównie te filmiki, do których poniżej wrzuciłam linki. Uważam, że są najskuteczniejsze a jednocześnie najprzyjemniejsze. Treningi Tif są bardzo przyjemne, taneczne, kobiece. Ćwicząc masz wrażenie, że dobrze się bawisz, ale gwarantuję Ci- zakwasy murowane. Nawet ja- osoba dość wysportowana- mam zakwasy po odpuszczeniu treningów z Tiffany np. na tydzień. To jest na prawdę niesamowite, tym bardziej, że jej ćwiczenia rzeźbią też skośne mięśnie brzucha, mięśnie pleców, a dzięki temu pracuje cała talia.

 

Zachęcam Was do wypróbowania treningów z Cassey i Tiffany, dlatego że dziewczyny są bardzo sympatyczne i wesołe, a ich treningi krótkie, efektywne i przyjemne. Ewa Chodakowska wiele mogła by się od nich nauczyć.

56 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *