Zdrowie

Zdrowy tryb życia- jak to wygląda w moim domu?

     Kto czyta mnie w miarę regularnie, wie że jestem maniaczką zdrowia. Kiedy słowa narodowego wieszcza ziściły się w moim życiu i zrozumiałam, że nic nie ma sensu kiedy chorujemy, zmieniłam dotychczasowy styl życia. Zdrowy tryb życia to nie tylko urozmaicona dieta i aktywność fizyczna.       Zdrowy tryb życia to stan umysłu, który ma iść nieco przed rewolucyjnymi zmianami w Twojej dotychczasowej egzystencji.
     Zdrowy tryb życia zaczyna się w umyśle, w przekonaniu, że chemia którą faszeruje się jedzenie, przyprawy, kosmetyki, artykuły gospodarstwa domowego itd. jest dla nas szkodliwa. Wiem, że wciąż istnieją ludzie zdający sobie sprawę z istnienia konserwantów, parabenów, glutaminianu sodu itp., ale którzy jednocześnie uważają, że takie “mikro” ilości tych substancji ani im ani ich dzieciom nie zaszkodzą i nie ma się czym przejmować.
     Być może dwa parabeny i SLS w jednym żelu pod prysznic dla dzieci nie zaszkodzą nikomu, ale te same dwa parabeny i SLS przyjmowane przez pory skóry regularnie przez kilka lat w setkach butelek żelu to przecież inna sprawa. Trzeba więc zacząć myśleć przyszłościowo i nie tłumaczyć głupich wyborów słowami “na coś trzeba umrzeć”, bo uważam, że im więcej świństw możemy uniknąć, tym mocniej starajmy się ich unikać.
     Kiedy już przestawimy myślenie na czytanie etykiet i przyswoimy kilka najważniejszych nazw składników (to nie jest trudne np. większość silikonów ma nazwę kończącą się na cone), znajdziemy się na dobrej drodze. Czytanie etykiet wiąże się z przemyślanymi zakupami, a to jedna z podstaw zdrowego trybu życia. Koniec z przetworzonym jedzeniem, koniec z wegetą i kostkami rosołowymi, koniec z parówkami, które mają 30% mięsa i to w dodatku MOM. Im zdrowiej i lepiej jemy, tym szybciej będziemy widzieć rezultaty nowego, lepszego stylu życia.
     Urozmaicona, zdrowa dieta to gwarancja lepszego samopoczucia, silniejszej odporności, ładniejszej skóry, lepszej kondycji. Wyłączenie z diety śmieciowych produktów, regularne zakupy
w warzywniaku, zastąpienie białego pieczywa razowym, mąki pszennej żytnią lub chociaż pełnoziarnistą, rezygnacja z białego ryżu i makaronu, z jajek 3PL i 2PL, częstsze sięganie po kasze
to naprawdę ŻADEN wysiłek. Nie oznacza to częstszych zakupów, nie oznacza cieńszego portfela, wręcz przeciwnie: zdrowe i sezonowe jedzenie to grubszy portfel i oszczędność czasu.
     Dobra dieta w naszym domu to gwarancja sukcesu na wielu płaszczyznach. Moja córka dzięki temu co podaję na stół, jak gotuję i co trzymam w szufladach, po prostu lubi warzywa, orzechy, owoce suszone i także w będąc w gościach, w żaden sposób przeze mnie nienakierowywana- sięga po zdrowe alternatywy.. Nie nawykła do jedzenia batonów, których głównymi składnikami są różne wariacje na temat cukru (syrop glukozowo-fruktozowy to nic innego jak cukier), nigdy nie prosi o nie w sklepie. Największym naszym grzeszkiem są serki homo czy jogurty, o które bardzo rzadko nas prosi.
     Gdy już zmienimy naszą dietę, odstawimy przetworzone produkty, dodajmy życiu nieco pikanterii. Kozieradka, kurkuma, świeży imbir, tymianek, czosnek niedźwiedzi, cynamon, pieprz i mnóstwo innych, aromatycznych ziół, które znamy, to przyprawy których w codziennym żywieniu nie może zabraknąć. Nie naraz, nie każda po kolei, ale pamiętajmy by używać ziół na co dzień. Lubczyk
i kozieradka z powodzeniem zastąpią “wegetę” czy kostkę rosołową, kurkumę warto dodawać do czego się da 😉 (działa antyrakowo), czosnkiem niedźwiedzim doprawiam sosy, zupy warzywne i leczo, imbir i cynamon ląduje w herbacie, bazylię i oregano dodaję sosów do spaghetti i pizzy, majeranek świetnie współgra z potrawami ziemniaczanymi np. babką ziemniaczaną. 
     Dieta to jednak nie wszystko, pamiętajmy o aktywności fizycznej. Nie stać Cię na karnet na siłownię? Mnie też! Dlatego dużo spaceruję, ćwiczę w domu, jeździmy całą rodziną na rowerach. Dla chcącego nic trudnego, nie trzeba się forsować, nie trzeba wyciskać 60-kilogramowej sztangi ani pocić się na zumbie, wystarczy codzienny marsz do pracy. Tym bardziej jeśli jesteś mamą czy tatą. Dzieci widzące Cię ćwiczącą w domu czy wychodzącą na wieczorny marsz, będą to kodowały i stanie się to dla nich wzorcowym przykładem trybu życia. 
     Na koniec pamiętaj żeby chemiczne laboratorium w Twojej łazience wymienić na organiczne, ekologiczne kosmetyki, które, UWAGA, wcale nie są droższe od drogeryjnych świństw! Twoja skóra szybko Ci się odwdzięczy jeśli zaczniesz używać mydła Aleppo czy Savon Noir, a na koniec dnia wmasujesz w skórę twarzy odpowiednio dobrany olejek tłoczony na zimno. Ja bardzo szybko zauważyłam poprawę i efekty, gwarantuję Ci, że u Ciebie będzie to wyglądać dokładnie tak samo.

     A co jeśli zachorujesz? Zanim pójdziesz do apteki, sięgnij po naturalne sposoby. Syrop z cebuli czy z czosnku, syrop z buraka, herbata z czystka, sok z aloesu, syrop z imbirem, tran, olej kokosowy to naturalne antybiotyki i antywirusy. U nas spisują się na medal.

Z filiżanką kawy to moje własne miejsce w sieci. Zapraszam Cię do mojego świata, usiądź wygodnie i napij się ze mną filiżanki aromatycznej kawy. Jestem autorką lifestylowego bloga www.zfilizankakawy.tv, gdzie dzielę się z Wami wszystkim co mnie fascynuje i co jest dla mnie ważne.

56 komentarzy

  • Basia Bartczak

    to jakie produkty powinniśmy kupować? przeciętny polak pracujący po 10 godzin jak wychodzi po pracy tj zmęczony i lezie do marketu bo rano idzie dlaej do pracy. moja mama co jest w domu cały czas ma możliwość pójscia na rynek dwa razy w tygodniu i kupi co potzreba. potrafi coś z niczego zrobić a tai co mieszka w bloku i pracuje to naprawdę jest ciężko. trzeba wymyślać.więc co taki przeciętny polak ma kupić z tej półeczki? np na obiad co autorka bloga proponuje?

  • Ela Dziurkowska

    Wszystkie zmiany zaczynają się w głowie, śmiem napisać jesteś tym co myślisz. To my rodzice ( jak wspomniałaś) kształtujemy poglądy małych ludzi, z czasem mogą się one zmienić, ale czym skorupka za młodu…. Pozdrawiam 🙂

  • Paulina Staniszewska

    Ja właśnie przerzucam się na naturalne kosmetyki. Zaczęło się niewinnie od oleju kokosowego . To fascynujące jak może o nas dbać sama natura. Z resztą mam problem…niestety. I z przykrością stwierdzam, że jestem okropnym leniem jesli chodzi o sport 🙁

  • Pomysł na ślub

    A ja myślałam, że ja zdrowo się odżywiam – po przeczytaniu Twojego tekstu wiem, że można starać się bardziej! Szkoda, że do tak wielu ludzi to wciąż nie dociera… A teksty w stylu "na coś trzeba umrzeć" i mnie doprowadzają do szału.

  • Gaja

    Masz rację, lepiej żeby dzieci widziały od najmłodszych lat, że aktywność fizyczna i w ogóle zdrowy styl życia to jedyny słuszny wybór. Ja niestety popełniłam błąd i po rozum do głowy poszłam dopiero wtedy, kiedy dzieci miały już ukształtowane poglądy na te sprawy i moje starania odbierały jako sfiksowanie. Dopiero teraz, kiedy mają po 20 lat same zaczynają odkrywać "te sprawy" po swojemu – na szczęście 🙂

  • Szczypta o Mnie

    Laboratorium w łazience wymienione, warzywa i owoce z rynku, dla Lucli zdrowe słodycze jak np. suszona żurawina, dla nas rodziców nie koniecznie kiedy dzieci śpią pałaszujemy te pyszne pryncypałki raz na jakiś czas trafią się i złote łuki, etykiety czytam i wybieram te najlepsze, sport też uprawiam, te i wiele innych metod zdrowego trybu wprowadziłam, ale mam też parę tych "mniej zdrowych"

  • Kami

    Zdaje sobie sprawę z chemii jaką jest w kosmetykach, nie mam jednak głowy do czytania etykiet i analizowania składu, nie znam się na tych chemicznych łacińskich nazwachbi nie mam czasu zgłębiać tej wiedzy. Staram się kupować kosmetyki polecane przez osoby które już to za mnie zrobiły albo blogi które analizują składy. Jednak zamarza mi się kupić coś bez dłuższego zastanowienia to przykre ze nieznośna wejść do sklepu i po prostu czegoś kupić bezbobawy ze to nam zaszkodzi.

  • Katarzyna Balbierz - MaaMaa Ba

    Nie jestem takim ekspertem jak Ty, bo dopiero zaczynam swoją zdrową przygodę życia. Od zakupów w warzywniaku wolimy jesienne zapasy z naszego ogródka. Mamy swoje warzywa, owoce i orzechy. Możemy tworzyć własne przetwory, a przy tym mamy też sporo zabawy. Podczas diety nauczyłam się zwracać uwagę na etykiety, składniki produktów i całą resztę. Wbrew pozorom to nie jest takie trudne. Jeżeli chodzi o kosmetyki to ten etap jeszcze przede mną….

  • madame b

    Też staram się wybierać zdrowe produkty, ale nie zawsze nam wychodzi. Też uwielbiam zioła i dodaję do wszystkiego, o kostkach rosołowych, czy wegecie nie ma mowy. Syn lubi parówki (a mało co lubi) więc kupujemy te 93% mięsa w składzie. Kosmetyki staram się wybierać naturalne i uwielbiam mydło allepo i savon noir. Za to moje włosy potrzebują chociaż trochę silikonów, inaczej ich nie rozczeszę. Próbowałam olejków i szamponów ziołowych, ale skończyło się mocnym wysuszeniem skóry głowy i wizytami u dermatologów. Tak samo olejki…moja skóra twarzy ich nie znosi :/ Słyszałam, że naturalne kosmetyki mają większe cząsteczki i gruba skóra może ich nie wchłaniać… być może właśnie to dotyczy mnie.

  • Zwykła Matka

    Są rzeczy, produkty zdrowe po które sięgam tak po prostu, typu chleb ciemny, owoce, warzywa, czy przyprawy, ale na pewne rzeczy, przyznaję, nie zwracam uwagi 🙁 Nie zapycham siebie ani rodziny chemią, ale też nie sprawdzam wszystkich etykiet 🙂 Myślę, że u mnie jest gdzieś po środku 🙂

  • Muffin Case - Blog Lifestyle'o

    Ech, największy problem mam ze słodyczami właśnie. Sama kupuję bardzo rzadko – wolę zrobić sama coś na miodzie, ale są jeszcze ciotki, dziadki i sąsiadki i młoda niestety polubiła smak batonów. Jej nie kupuję, ale zawsze prosi o coś słodkiego. Aktualnie jesteśmy na etapie edukacji (to ma cukier, jest niezdrowe itp) więc prosi mnie: Mamo, kup mi lizaka bez cukru. Tylko jak takiego znaleźć?

    • zfilizankakawy

      Chi, chi. My też jesteśmy słodyczowymi potworami. Jeśli akurat nie ma nic upieczonego przeze mnie to jemy gorzką czekoladę albo orzechy w gorzkiej czekoladzie eko. Oczywiście zdarzają nam się grzeszki… Za blisko siebie mamy cukiernię :/ Grunt to dążenie do poprawy 😀

  • Basia Bartczak

    to jakie produkty powinniśmy kupować? przeciętny polak pracujący po 10 godzin jak wychodzi po pracy tj zmęczony i lezie do marketu bo rano idzie dlaej do pracy. moja mama co jest w domu cały czas ma możliwość pójscia na rynek dwa razy w tygodniu i kupi co potzreba. potrafi coś z niczego zrobić a tai co mieszka w bloku i pracuje to naprawdę jest ciężko. trzeba wymyślać.więc co taki przeciętny polak ma kupić z tej półeczki? np na obiad co autorka bloga proponuje?

  • Pomysł na ślub

    A ja myślałam, że ja zdrowo się odżywiam – po przeczytaniu Twojego tekstu wiem, że można starać się bardziej! Szkoda, że do tak wielu ludzi to wciąż nie dociera… A teksty w stylu "na coś trzeba umrzeć" i mnie doprowadzają do szału.

  • Ela Dziurkowska

    Wszystkie zmiany zaczynają się w głowie, śmiem napisać jesteś tym co myślisz. To my rodzice ( jak wspomniałaś) kształtujemy poglądy małych ludzi, z czasem mogą się one zmienić, ale czym skorupka za młodu…. Pozdrawiam 🙂

  • Paulina Staniszewska

    Ja właśnie przerzucam się na naturalne kosmetyki. Zaczęło się niewinnie od oleju kokosowego . To fascynujące jak może o nas dbać sama natura. Z resztą mam problem…niestety. I z przykrością stwierdzam, że jestem okropnym leniem jesli chodzi o sport 🙁

  • Gaja

    Masz rację, lepiej żeby dzieci widziały od najmłodszych lat, że aktywność fizyczna i w ogóle zdrowy styl życia to jedyny słuszny wybór. Ja niestety popełniłam błąd i po rozum do głowy poszłam dopiero wtedy, kiedy dzieci miały już ukształtowane poglądy na te sprawy i moje starania odbierały jako sfiksowanie. Dopiero teraz, kiedy mają po 20 lat same zaczynają odkrywać "te sprawy" po swojemu – na szczęście 🙂

  • Mamuśka Milena

    Odkąd zostałam matką, zdecydowanie się zmieniłam. Zrezygnowałam z niektórych produktów i kosmetyków, zaczęłam się więcej ruszać i powiem Ci, że i Ja czuję poprawę 🙂

    A tak poza tym… pamiętasz, jak mi doradzałaś uporać się z moimi problemami z cerą? Na pewno pamiętasz 🙂 Zdecydowanie stan mojej cery się poprawił i dziękuję Ci za pomoc 🙂
    Ale… kiedy już myślałam, że stan mojej cery pozostanie idealny, to problem z cerą powrócił. ALE, to wina hormonów 🙂

    Tak czy owak, warto czytać etykiety i zwracać uwagę na to co króluje w Naszym jadłospisie. 🙂

  • Mamuśka Milena

    Odkąd zostałam matką, zdecydowanie się zmieniłam. Zrezygnowałam z niektórych produktów i kosmetyków, zaczęłam się więcej ruszać i powiem Ci, że i Ja czuję poprawę 🙂

    A tak poza tym… pamiętasz, jak mi doradzałaś uporać się z moimi problemami z cerą? Na pewno pamiętasz 🙂 Zdecydowanie stan mojej cery się poprawił i dziękuję Ci za pomoc 🙂
    Ale… kiedy już myślałam, że stan mojej cery pozostanie idealny, to problem z cerą powrócił. ALE, to wina hormonów 🙂

    Tak czy owak, warto czytać etykiety i zwracać uwagę na to co króluje w Naszym jadłospisie. 🙂

    • zfilizankakawy

      Dokładnie tak :). Ja obecnie jestem zdania, że im nie zdrowszy tryb życia, tym drożej. Nutella, fast foody, półprodukty, chipsy, ciastka- to wszystko kosztuje dużo więcej niż ciemne pieczywo z białym serem i rzodkiewką, kasza z sosem warzywnym czy kawałek domowej szarlotki. Kiedyś namiętnie sporządzaliśmy notatki wydatkowe w excellu i to otworzyło mi oczy 🙂

  • Szczypta o Mnie

    Laboratorium w łazience wymienione, warzywa i owoce z rynku, dla Lucli zdrowe słodycze jak np. suszona żurawina, dla nas rodziców nie koniecznie kiedy dzieci śpią pałaszujemy te pyszne pryncypałki raz na jakiś czas trafią się i złote łuki, etykiety czytam i wybieram te najlepsze, sport też uprawiam, te i wiele innych metod zdrowego trybu wprowadziłam, ale mam też parę tych "mniej zdrowych"

  • LIFE STYLERKA

    Jak to fajnie trafić na kogoś kto tez jest tak nakręcony na punkcie zdrowych produktów:). Powiem Ci, że mnie też choroba otworzyła oczy i od tej pory zaczęłam przechodzić na zdrowe produkty. Zaczęłam od jedzenia, ale powoli zajmuje się kosmetykami. W związku z tym mam pytanie gdzie się zaopatrujesz w swoje? W sklepie, czy masz masze jakiś sklep internetowy godny polecenia? A jakie jajka polecasz najbardziej? Pozdrawiam Ania.

  • Esencja

    Otóż to. Zdrowy styl życia to nie tylko dieta i aktywność sportowa. Dla mnie to wiele innych aspektów życia takich jak akceptacja siebie, dbanie o rozwój osobisty, pielęgnacja własnych zainteresowań, pozytywne nastawienie do życia, zdrowy egoizm, uśmiech na twarzy i celebrowanie codzienności. To sporo pracy, ale bardzo się opłaca.

    • zfilizankakawy

      Dokładnie tak :). Ja obecnie jestem zdania, że im nie zdrowszy tryb życia, tym drożej. Nutella, fast foody, półprodukty, chipsy, ciastka- to wszystko kosztuje dużo więcej niż ciemne pieczywo z białym serem i rzodkiewką, kasza z sosem warzywnym czy kawałek domowej szarlotki. Kiedyś namiętnie sporządzaliśmy notatki wydatkowe w excellu i to otworzyło mi oczy 🙂

  • LIFE STYLERKA

    Jak to fajnie trafić na kogoś kto tez jest tak nakręcony na punkcie zdrowych produktów:). Powiem Ci, że mnie też choroba otworzyła oczy i od tej pory zaczęłam przechodzić na zdrowe produkty. Zaczęłam od jedzenia, ale powoli zajmuje się kosmetykami. W związku z tym mam pytanie gdzie się zaopatrujesz w swoje? W sklepie, czy masz masze jakiś sklep internetowy godny polecenia? A jakie jajka polecasz najbardziej? Pozdrawiam Ania.

  • Esencja

    Otóż to. Zdrowy styl życia to nie tylko dieta i aktywność sportowa. Dla mnie to wiele innych aspektów życia takich jak akceptacja siebie, dbanie o rozwój osobisty, pielęgnacja własnych zainteresowań, pozytywne nastawienie do życia, zdrowy egoizm, uśmiech na twarzy i celebrowanie codzienności. To sporo pracy, ale bardzo się opłaca.

  • Katarzyna Balbierz - MaaMaa BaalBinkaa

    Nie jestem takim ekspertem jak Ty, bo dopiero zaczynam swoją zdrową przygodę życia. Od zakupów w warzywniaku wolimy jesienne zapasy z naszego ogródka. Mamy swoje warzywa, owoce i orzechy. Możemy tworzyć własne przetwory, a przy tym mamy też sporo zabawy. Podczas diety nauczyłam się zwracać uwagę na etykiety, składniki produktów i całą resztę. Wbrew pozorom to nie jest takie trudne. Jeżeli chodzi o kosmetyki to ten etap jeszcze przede mną….

  • madame b

    Też staram się wybierać zdrowe produkty, ale nie zawsze nam wychodzi. Też uwielbiam zioła i dodaję do wszystkiego, o kostkach rosołowych, czy wegecie nie ma mowy. Syn lubi parówki (a mało co lubi) więc kupujemy te 93% mięsa w składzie. Kosmetyki staram się wybierać naturalne i uwielbiam mydło allepo i savon noir. Za to moje włosy potrzebują chociaż trochę silikonów, inaczej ich nie rozczeszę. Próbowałam olejków i szamponów ziołowych, ale skończyło się mocnym wysuszeniem skóry głowy i wizytami u dermatologów. Tak samo olejki…moja skóra twarzy ich nie znosi :/ Słyszałam, że naturalne kosmetyki mają większe cząsteczki i gruba skóra może ich nie wchłaniać… być może właśnie to dotyczy mnie.

  • Kami

    Zdaje sobie sprawę z chemii jaką jest w kosmetykach, nie mam jednak głowy do czytania etykiet i analizowania składu, nie znam się na tych chemicznych łacińskich nazwachbi nie mam czasu zgłębiać tej wiedzy. Staram się kupować kosmetyki polecane przez osoby które już to za mnie zrobiły albo blogi które analizują składy. Jednak zamarza mi się kupić coś bez dłuższego zastanowienia to przykre ze nieznośna wejść do sklepu i po prostu czegoś kupić bezbobawy ze to nam zaszkodzi.

  • Muffin Case - Blog Lifestyle'owy

    Ech, największy problem mam ze słodyczami właśnie. Sama kupuję bardzo rzadko – wolę zrobić sama coś na miodzie, ale są jeszcze ciotki, dziadki i sąsiadki i młoda niestety polubiła smak batonów. Jej nie kupuję, ale zawsze prosi o coś słodkiego. Aktualnie jesteśmy na etapie edukacji (to ma cukier, jest niezdrowe itp) więc prosi mnie: Mamo, kup mi lizaka bez cukru. Tylko jak takiego znaleźć?

    • zfilizankakawy

      Chi, chi. My też jesteśmy słodyczowymi potworami. Jeśli akurat nie ma nic upieczonego przeze mnie to jemy gorzką czekoladę albo orzechy w gorzkiej czekoladzie eko. Oczywiście zdarzają nam się grzeszki… Za blisko siebie mamy cukiernię :/ Grunt to dążenie do poprawy 😀

  • Zwykła Matka

    Są rzeczy, produkty zdrowe po które sięgam tak po prostu, typu chleb ciemny, owoce, warzywa, czy przyprawy, ale na pewne rzeczy, przyznaję, nie zwracam uwagi 🙁 Nie zapycham siebie ani rodziny chemią, ale też nie sprawdzam wszystkich etykiet 🙂 Myślę, że u mnie jest gdzieś po środku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *