Wnętrza

Jak zagospodarować puste ściany w domu?

Kiedy moje mieszkanie zaczynało już swoim wyglądem przypominać nasze docelowe miejsce życia, zaczął niepokoić mnie pewien aspekt. Mianowicie puste ściany. Z racji dużej ilości niskich mebli okazało się, że mam do zagospodarowania sporo metrów kwadratowych przestrzeni. W dodatku, w przypadku niemal każdego pomieszczenia, mowa była o wszystkich czterech ścianach.

Jak zagospodarować puste ściany w pokoju?

W przypadku salonu miałam szerokie pole do popisu. Trzy zupełnie nagie ściany zastawione tylko poniekąd kanapą, łóżkiem i szeregiem, niskich mebli. Choć lubię minimalizm i schludność, dające poczucie porządku i czystości, to czułam, że gołe ściany po prostu do tego miejsca nie pasują. Dobrym pomysłem na ładne zapełnienie psutych ścian są piękne lustra. Im większa przestrzeń, tym większe pole do popisu. Można zawiesić kilka różnych, poeksperymentować z ich kształtem czy kolorem ram. Lustra cudownie grają ze światłem i otwierają przestrzeń, rozjaśnią każde pomieszczenie i nadadzą mu bardzo stylowy charakter. Kolejnym, tradycyjnym i wciąż fantastycznym pomysłem są obrazy. Obraz, który wisi w moim salonie to prezent od dobrego znajomego, który zajmuje się tym zawodowo. Uwielbiam jego kojącą kolorystykę i wspaniałą ramę. Obrazy mają moc zmieniania wnętrz, warto pomyśleć o powrocie do tradycyjnych form w dobie kultu plakatów. Plakaty też są świetne, ale obrazy mają prawdziwą duszę. W moim salonie wisi też makrama. Piękna, ręcznie pleciona, pastelowa. Idealnie dopełnia dosyć charakterystyczne, “wiekowe” wnętrze. Makramy i makatki tak mnie w sobie rozkochały, że wiszą już u mnie w liczbie trzech sztuk. Choć takie plecionki mogą kojarzyć się z przytulnym, babcinym wnętrzem to moim zdaniem mogą być ciekawym przełamaniem chłodnego, nowoczesnego stylu. 

 

jak zagospodarować puste ściany w mieszkaniu

A co w pokoju dziecka?

W pokoju Melanii zawisły wesołe plakaty i makrama, o których wspominałam powyżej. Prócz tego, jedną z jej ścian zdobi geometryczna półeczka. Fantazyjne półki to kolejne rozwiązanie na problem gołych ścian. Są one nie tylko ozdobą, ale przede wszystkim funkcjonalnym elementem wystroju wnętrz. Możesz położyć na nich zdjęcia, doniczki, świeczki, pudełka na drobiazgi czy książki. W moim salonie również wisi jedna taka półeczka – minimalistyczna, metalowa, bardzo subtelna. W zależności od pory roku czy okazji zmieniam układane na niej drobiazgi, tak by pasowały do panującej aury.

geometryczne półki

geometryczna półka

plakaty do pokoju dziecka

Niezawodne czy oklepane? Zdjęcia!

Ja jestem od nich uzależniona. Zdobią ściany, stoją na regałach. Przypominają o dobrych chwilach, upiększają ponure wnętrza, przywołują uśmiech. Zdjęcia to zawsze dobry sposób na zapełnienie pustej ściany. W połączeniu z niezwykłymi ramkami mogą stanowić wyjątkową ozdobę mieszkania. W moim mieszkaniu wiszą zarówno w przedpokoju jak i w kuchni i oczywiście stoją dumnie na regałach w każdym pokoju. Nie wyobrażam sobie domu bez rodzinnych fotografii. To byłby dom bez duszy. W mojej kuchni panuje zasada, że na ścianę trafiają tylko te zdjęcia, które powiązane są z jedzeniem. Nad stołem wiszą więc wspomnienia z różnych krajów i miast, gdzie zatrzymałam się na obiad, kolację, deser czy zwykłą filiżankę kawy. To także zdjęcia potraw, wspólnych posiłków czy mojej córeczki pałaszującej różne smakołyki. Zresztą, zobaczcie sami. 

pusta ściana w kuchni

W mojej kuchni na uwagę zasługują jeszcze metalowe plakaty. Kolorystycznie i klimatem idealnie wpasowują się w serce mojego domu. 

puste ściany w kuchni

pusta ściana w przedpokoju

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *