jak ułożyć sobie życie po rozwodzie
Związki

Jak ułożyć sobie życie po rozwodzie?

Grupy dla samotnych mam aż pękają w szwach od pytań typu jak ułożyć sobie życie po rozwodzie, jak znaleźć faceta mając dziecko itd. itp. Czytam i mam wrażenie, że największym priorytetem kobiet po rozstaniach jest znaleźć sobie kolejnego faceta. Nic jednak dziwnego, skoro stwierdzenie “ułożyć sobie życie” w stosunku do kobiet oznacza wyłącznie jedno: wyjść za mąż.

Jak ułożyć sobie życie po rozwodzie?

Zacznijmy od prawdziwych priorytetów. Zanim będziesz gotowa na związek, musisz autentycznie ułożyć sobie życie czyli stanąć na własnych nogach. Kobieta niezależna i samodzielna, nie utonie w kolejnym bagnie. Nie odczuwa bowiem konieczności wieszania się na swoim facecie, bo nie ma pracy albo za mało zarabia, nie ma swojego mieszkania albo nie stać jej na wynajem. Dopóki nie będziesz samowystarczalna i silna, nie pakuj się w związek. Kobieta w jakiś sposób osłabiona staje się łatwym celem dla toksyków, narcyzów i wszelkiej maści egoistów. 

Niezależność finansowa

Kobieta, która ma stabilizację w życiu, jest spokojna o swoją przyszłość. Po pierwsze o nic nie musi prosić, po drugie nie ma czego się bać. Wie, że nikt nie wyrzuci jej z domu, a jeśli dom jest wspólny to może sobie pozwolić, by się z niego wynieść. Samodzielna babka nie wpadnie w rozpacz, gdy facet zagrozi odejściem, nie będzie też godzić się na nieodpowiadające jej warunki. Co więcej, jeśli dobrze sobie radzi i jest mądra, będzie w stanie z samodzielnym i ogarniętym facetem osiągnąć jeszcze więcej. Mądra kobieta to wie, więc nie zgodzi się na półśrodki. Skoro jest w stanie sama sobie zapewnić to, czego pragnie, to z facetem u boku może chcieć tylko więcej. Jeśli taka kobieta przejdzie żałobę po rozstaniu i ułoży sobie wszystko w głowie, nie da się też nikomu wykorzystać. Nie będzie chciała ani kupować uczucia, ani być kupowaną. 

Inwestycja w siebie

Zrozpaczona dziewczyna świeżo po rozstaniu pójdzie zrobić sobie nowe paznokcie, przedłuży rzęsy albo zmieni fryzurę. To też jest jakaś forma inwestycji w siebie. Na pewno krótkotrwale poprawi samopoczucie, ale nie przyniesie żadnych innych, lepszych efektów. Mądra dziewczyna zamiast we fryzjera zainwestuje w studia podyplomowe, kurs językowy, warsztaty albo interesujące hobby. To nie tylko sposób na lepsze cv, rozbudowę kariery czy poszerzenie horyzontów. To też szansa na poznanie nowych ludzi i zajęcie głowy czymś dużo lepszym niż rozmyślanie o eks. Nowe umiejętności i kwalifikacje przyniosą satysfakcję i pewność siebie, a świadomość, że nie stoisz w miejscu sprawi, że Twoje poczucie wartości wzrośnie. Wiem, że może Ci się wydawać, że Twój eks oniemieje jak zobaczy nową wersję Ciebie. Otóż, uwierz mi na słowo, najpewniej ma to gdzieś. Dlatego zamiast oglądać się za siebie, planować zemstę i sprawdzać jego reakcję na Twoje permanentne brwi, lepiej zrób dla siebie coś naprawdę dobrego.

Przepracowanie związku

Będę powtarzać jak mantrę, że wejście z związku w związek zawsze jest obarczone traumą poprzednich doświadczeń. “On jest zupełnym przeciwieństwem mojego eks” – to słowa, które najprawdopodobniej niebawem Cię zgubią. Zanim nie wyleczysz się z poprzedniej relacji, nie ustabilizujesz głowy i nie zrozumiesz czego naprawdę chcesz, nie ruszysz do przodu. Budowanie kolejnej relacji na zasadzie przeciwstawiania jej poprzedniej i szukaniu w nowym partnerze tego, czego poprzedni nie dawał, to gwoźdź do trumny. Żałoba po rozstaniu i bycie samemu przynajmniej kilka miesięcy to najlepsza decyzja, która zaprocentuje. Zaprocentuje trwałym i opartym na miłości związku. Jeśli mnie nie wierzysz to odsyłam do bardzo mądrej lektury pt. “Być szczęśliwym singlem” Pawlikowskiej. Poraniona osoba, szukająca w drugim człowieku szczęścia prędzej czy później stanie się ofiarą lub katem. Spragniona atencji i miłości, marząca o czułości jest łatwym celem osób o skłonnościach toksycznych. Dopóki nie dasz szczęścia sama sobie, nikt Ci go nie podaruje. Tylko zdrowa, silna i potrafiąca być sama osoba, stworzy nowy, udany związek. 

Odkrycie siebie samej

Związki nas kształtują, wpływają na nas. Jeden z moich chłopaków studiował filmoznawstwo. Dzięki niemu obejrzałam szeroką gamę najdziwniejszych filmów. Od klasyków Felliniego, przez “Pancernika Potiomkina” i filmy Buñuela, a na znanych wszystkim Kill Billach i “Pulp fiction” kończąc. Inny uwielbiał rower, więc większość wakacji spędzaliśmy pedałując. Z każdym odkrywałam coś fajnego, jednocześnie coś z siebie tracąc na rzecz kompromisu. Wykorzystaj czas bycia tylko z sobą na brak kompromisów i spełnianie wyłącznie własnych zachcianek. Może się okazać, że to co wydawało Ci się, że lubisz, robiłaś tak naprawdę dla niego. Odkryj siebie, dowiedz się co naprawdę lubisz i jak chcesz spędzać czas. Może wrócisz do odłożonego na kiedyś szydełkowania albo ścianek wspinaczkowych. Kobieta, która wie czego chce i potrafi się sama z sobą świetnie bawić, emanuje dobrą energią i przyciąga interesujących facetów. 

Od czego więc zacząć?

Jak więc ułożyć sobie życie po rozwodzie? Na pewno nie wchodząc w kolejny związek. Wyjście za mąż to nie powinien być Twój szczyt marzeń. Ułożenie sobie życia to bycie dorosłym, odpowiedzialnym za siebie człowiekiem. To umiejętność bycia z samym sobą i dawaniu sobie szczęścia. Tylko kompletny człowiek, jest w stanie znaleźć wartościową osobę. Nie szukaj nikogo na siłę, nie pokładaj nadziei na szczęście w drugim człowieku. Ty sama musisz być odpowiedzialna za własne życie i wiedzieć czego chcesz. Bez strachu, że jak zostaniesz sama to sobie z czymś nie poradzisz. Dopóki się tego boisz, dopóty się nie wiąż, bo za kilka lat możesz być w jeszcze gorszym położeniu niż teraz -świeżo po rozstaniu.

5 komentarzy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *