Blogowanie

Blogowe Love czyli jak to się stało, że zniknęłam w sieci

Choć dopiero 18 lipca był datą najazdu najładniejszych mam blogosfery na Poznań, moja “przygoda”, a dokładniej współorganizacja spotkania zaczęła się już pół roku wcześniej. Kto kiedykolwiek organizował takie spotkanie, ten wie ile pracy, wysiłku, a przede wszystkim czasu trzeba włożyć, by efekty były zadowalające. Teraz wiem, jakie błędy popełniłyśmy wraz z Pauliną i co robiłyśmy nie tak, ale same wskoczyłyśmy na głęboką wodę, więc podsumowując : NIE ŻAŁUJĘ ANI CHWILI. Tak miało być: żeby umieć trzeba się nauczyć, żeby wiedzieć jak, trzeba tą wiedzę zdobyć. Nic nie poszło na marne, a wszelkie błędy przekujemy w sukces kolejnej edycji Blogowe Love.
Spotkanie zapełnione było atrakcjami. Zapełnione tak mocno, że aż za bardzo. Chciałyśmy oczarować dziewczyny ilością warsztatów, zaskoczyć naszym zaangażowaniem, uniknąć nudy, ale chyba troszkę popłynęłyśmy, a dokładniej ja- biję się w piersi- to ja namnożyłam zajęć do entej potęgi ;).
Na początek odbyła się prezentacja marki Semilac– polskiego producenta lakierów hybrydowych. Moja miłość do rodzimych produktów i tu znalazła swoje potwierdzenie. Hybrydy Semilac, choć tańsze od konkurencyjnych, są tak doskonałej jakości, że nimi wykonywany jest manicure w salonach Douglas i Sephory w Poznaniu.

Po tej prezentacji miałyśmy dosłownie chwil, w których rozdawałyśmy upominki uczestniczkom. “Upominki” okazały się na tyle problematyczne, że rozdawanie nieco się przeciągnnęło i prezentacja Pani Joli odbyła się nieco później niż przewidywałam.

Mnie osobiście ta prezentacja bardzo interesowała, bo jak wiecie kocham naturalne kosmetyki, tym bardziej rodzimej marki, a Orientanę bardzo lubię, cenię i stosuję.

Jeszcze w trakcie prezentacji Orientany, pojawiła się na spotkaniu fotobudka. To była dopiero zabawa! Chociaż liczyłam, że porwie większe tłumy i będę mieć zdjęcia ze wszystkimi uczestniczkami, ale cóż mówi się trudno. Chylę czoła Paulinie za zorganizowanie takiej atrakcji.

W okolicach godziny 16 na naszym spotkaniu pojawiła się Kasia Głąb z portalu Po sukces na szpilkach, która przygotowała bardzo inspirujący warsztat na temat pasji i przekuwaniu jej na biznes. Gdyby nie tyle ciekawych wątków, pewnie nie rozgadywałybyśmy się tak mocno, ale Kasia tak poruszyła nas pewnymi tematami, że buzie nam się dosłownie nie zamykały. Mimo wszystko wyniosłam z warsztatu kilka inspirujących idei, które mam nadzieję, kiedyś, przekuję w sukces mojej kariery fotograficznej.

Atrakcji było co nie miara, a każda zupełnie inna i bardzo ciekawa. Na sam koniec, żeby nas trochę rozruszać i rozśmieszyć, a przede wszystkim zintegrować (to akurat 18 pozostałych mamom zupełnie nie było potrzebne, bo integrowały się jeszcze przed spotkaniem ;), ale dla mnie i Pauliny okazało się przydatne i pozwoliło włączyć nas w zgraną już grupę) Agata rozbawiła nas swoimi warsztatami.

W między czasie mogłyśmy raczyć się przekąskami, choć ja wyjątkowo nie miałam apetytu, ale stres tak właśnie na mnie działa- nic nie mogę przełknąć.

Na spotkaniu obecne były:
Z filiżanką kawy
Oli Loli New Life
Maluch w domu
M jak Mama
Zapiski Mamy
Matko Zabawko
Eli Milamalim
Matki Polki Fanaberie
Kiedy mama nie śpi
Mała rzecz a cieszy
Raczkując w świat
Mama na tropie
Mama też Kobieta
Po drugiej stronie brzucha
Jaśkowe klimaty
Mama Kreatywna
Alexanderkowo
Pyzuszkowo
Energiczna Mama
Mamatywna

Spotkanie odbyło się w klimatycznej knajpce Blubra Kafe.

58 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *