Blogowanie

Grodziskie spotkanie blogerek

Gdyby nie wielki zbieg okoliczności nie byłoby nas tam, ale dzięki pasmu pewnych zdarzeń ja i moja córeńka miałyśmy okazję wziąć udział w spotkaniu blogerek w Grodzisku.

Z samego rańca ja, moja Melania i fotelik samochodowy wsiadłyśmy do pociągu i pojechałyśmy wprost do Żyrardowa. Stamtąd odebrała nas nasza kochana Marta z bloga Pewna Mama (współorganizatorka spotkania) i pojechałyśmy prosto do Grodziska.

Miejscem spotkania była Kafkamiejsce niezwykłe, przytulne, pięknie urządzone, dopasowane do miłej rozmowy przy kawie ze specjalnym pomieszczeniem pełnym zabawek dla dzieci. Panie, które czuwały nad naszą wygodą i bezpieczeństwem dzieci, były przesympatyczne i bardzo wyrozumiałe. Jestem tym miejscem szczerze zachwycona!

spotkanie blogerek

Nie byłabym sobą gdybym nie napiła się kawy zaraz po przybyciu na miejsce. Pyszne, aromatyczne cappuccino postawiło mnie na nogi i zapoczątkowało lawinę głodu na wszystkie pyszności, które czekały na nas na stole. Jadłam i jeść przestać nie mogłam…

spotkanie blogerek

Na spotkaniu bardzo zaciekawiła mnie prezentacja zabawek edukacyjnych dla dzieci PUS. PUS to najróżniejsze układanki, zgadywanki i plansze, które rosną razem z dzieckiem, dostosowują się do poziomu trudności jaki jest w stanie opanować dziecko, uczą cyferek, kolorów, a później nawet gramatyki oraz liczenia. Zachwyciłam się tymi zabawkami i w najbliższym czasie będziemy je córce zamawiać. 

PUS

Niektórym szczęściarom udało się dostać zestaw PUS, ale każa z nas otrzymała jednorazową układankę oraz dwie książeczki z zadaniami do niej.

PUS

Następnie odbyły się czynne warsztaty kulinarne poprowadzone przez Martę z bloga Tosinkowo oraz Bożenę z bloga Mama Trójki. Dziewczyny pokazały nam jak błyskawicznie zrobić zdrowe i pyszne muffinki z mikrofali. 

spotkanie blogerek

W tym czasie małe kobietki, których było wprawdzie niewiele szalały i bawiły się ze sobą. Było tak fajnie, że nie obyło się bez rozpaczy i dramatów na koniec spotkania.

Kafka

Podsumowując, pomimo trudów podróży, taszczenia fotelika samochodowego i rychłego przeziębiania Melanii- warto było. Poznałam kilka nowych osób i udało mi się poplotkować z tymi, które poznawałam wcześniej a nie miałam okazji dłużej pogadać. To było bardzo kameralne, spokojne spotkanie w przeuroczym miejscu. Jeszcze raz dziękuję Marcie z bloga Pewna Mama i Oli z bloga Panienka Anna– organizatorkom.

A co przywiozłam ze spotkania? Zobaczcie sami:
poduszka chmurka

24 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *