Zdrowie

Dyniowo mi

Dziś na obiadek proponuję Wam pyszną, sycącą, mocno rozgrzewającą, ostrą i bardzo, bardzo zdrową zupę krem z dyni.
Dzięki koleżance ze studiów podyplomowych (pozdrowienia dla Pauliny) stałam się posiadaczką ogromnego kawałka niepryskanej, świeżutkiej, domowej dyni. Powiem Wam w sekrecie, że zapach i aromat takiej dyni zdecydowanie różni się od tej z supermarketu. Na prawdę!
Jestem fascynatką dyni, uwielbiam ciasta dyniowe, sernik dyniowy, curry z dynią, wszelkie jednogarnkowe potrawy z tym warzywem i przede wszystkim zupy kremy, dlatego podzieliłam mój skarb na pół i dziś prezentuję co mi wyszło z pierwszej części dyni.
Zupa krem z dyni.
Składniki:
cebula
trzy ząbki czosnku
kilka łyżek oleju rzepakowego
do pół kilo dyni (jeśli to Hokkaido, nie musicie obierać)
dwie spore marchewki
1/4 papryki czerwonej
1/3 papryczki chili
łyżeczka przyprawy curry (używam wyłącznie eko, która ma całkiem inny aromat i smak niż ta zwykła, ostrzegam: może Wam nie przypaść do gusty)
pół łyżeczki imbiru (oczywiście najlepszy byłby plaster świeżego, ale uwierzcie nigdzie w okolicy nie mogłam dostać!!!)
szczypta kolendry, gałki muszkatołowej
sól, pieprz do smaku
Na oleju podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulkę. Gdy się zrumieni przekładamy ją do garnka z warzywami pokrojonymi w niedużą kostkę i zalewamy wodą, tak by jedynie zakrywała składniki. Gotujemy z przyprawami do miękkości (pamiętajcie tylko by solić na końcu, by nie tracić cennych witamin), trwa to do pół godzinki. Następnie blendujemy do pożądanej konsystencji. I już! Gotowe. Można podawać z uprażonymi pestkami dyni lub groszkiem ptysiowym.

Smacznego!

Zdjęcia z ogródka wspominanej już wielokrotnie cukiernio-kawiarni Ani. Melania ma na sobie:
opaska- allegro
koszula- second hand
spódniczka baletnicy- second hand
trampki- Pepco

Zdjęcia robione o zmroku, dlatego kiepska jakość. Musicie mi wybaczyć- wciąż się uczę 🙂

20 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *