• Przemyślenia mamy

    Smak Świąt

    Spóźniony o jeden dzień, kolejny post w ramach projektu Różowej Klary. Mam nadzieję, że  moje opóźnienie zostanie mi wybaczone ;). Smak Świąt? Ci moi czytelnicy, którzy mnie czytają regularnie i/lub znają, doskonale wiedzą, że jestem łasuchem. Smak Świąt to dla mnie przede wszystkim smak tradycyjnych potraw- ale to na koniec. Zacznijmy od aromatów, które drażnią moje nozdrza lub nęcą wzrok. Korzenne przyprawy- ich aromat kojarzy mi się z ciepłem, domem, przytulnością, romantycznym, świątecznym wieczorem. Cynamon, imbir, kardamon, goździki to nie tylko aromat świątecznych wypieków, pierników, klusków z makiem, ale także grzańca, suszu… Kawa- dla mnie to po prostu symbol. Wspólnych chwil, randek, bliskości, rozmowy. Pamiętam jak byłam w liceum, a może już…

  • Przemyślenia mamy

    Życzenia dla Was kochani

    Kochani, z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam wszystkim życzyć po prostu spokoju i zdrowia, bo jeśli w naszym życiu tego nie zabraknie- mamy gwarancję radości. Życzę Wam ciepłych i rodzinnych Świąt i jeśli zapomnieliście lub gdzieś w szaleństwie przedświątecznych zmagań zgubiliście radość z ich czaru, życzę Wam odkrycia na nowo jak wspaniałe i pełne miłości one są. Życzę Wam pomyślności w Nowym Roku, żeby był lepszy niż 2014, a jeśli 2014 był dla Was szczodry to życzę Wam, żeby 2015 był jeszcze szczodrzejszy :). A katolikom takim jak ja, życzę żebyście przypomnieli sobie jak cudownie jest, gdy rodzi się nowy członek rodziny, gdy przyjeżdżamy z nim do domu,…

  • Przemyślenia mamy,  Wnętrza

    Dekoracje i prezenty last minute

    Dziś post- inspiracja. Chcę Wam zaprezentować dekoracje, które przyozdobią Wasz dom, nadadzą mu przytulności i zaakcentują, że Boże Narodzenie tuż tuż. Prócz tego, mogą one jednocześnie stanowić bardzo osobisty, bo zrobiony ręcznie- prezent. Zapraszam! Oryginalne choinki- efekt końcowy w Waszych rękach. Wszystko zależy od tego jak dobierzecie kolory, faktury materiałów, czym je przyozdobicie i na czym “postawicie” lub zawiesicie. Choinki z organzy na styropianowym stożku. Ta poniżej już zapakowana. Przyozdobiona prawdziwymi gwiazdkami anyżu oraz laskami cynamonu, dzięki czemu wspaniale i świątecznie pachnie.  Zawieszki z materiału. Mogą być w kształcie choinek, reniferów, gwiazdek, dzwonków, ptaszków albo serduszek- dzięki czemu mogą służyć za ozdobę okrągły rok. Można ubrać nimi choinkę lub zawiesić…

  • Przemyślenia mamy

    Nie mogę żyć bez..

    Ci, którzy śledzą mnie w miarę uważnie wiedzą, że rodzina, której nie miałam możliwości wybrać, jest najlepszą rodziną, jaką mogłam sobie wymarzyć. Wspominałam kiedyś, że w życiu może z górki nie mam, ale jeśli chodzi o rodziców to można powiedzieć, że chyba tutaj skumulowało się wszelkie szczęście jakiego mogłam doznać, bo takich jakich mam ja, to chyba nikt na świecie nie ma :). Podobna rzecz jest z mężem (ciekawych odsyłam tutaj), na prawdę nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, że ludzie mi najbliżsi są ludźmi tak wspaniałymi. Na prawdę jestem bezczelną farciarą w tym aspekcie. Nie mogę więc żyć bez moich bliskich. Bez mojego męża i ukochanej córki, bez…

  • Blogowanie

    Liebster Blog Award – kolejne fakty o mnie :)

    Dostałam ostatnio dwie nominacje do LBA, także odpowiadam na nie zbiorczo 🙂 Mam nadzieję, że znowu uchylę jakiegoś rąbka tajemnicy na temat mojej osoby i czymś Was zaskoczę. Pytania od Ona tu jest: Jaka była twoja pierwsza praca z wynagrodzeniem ? Czy twoja rodzina i znajomi wiedzą, że prowadzisz bloga ? Lubisz koty ? Jaką książkę ostatnio przeczytałaś ? Odżywka do włosów której używasz i możesz polecić ? Ulubiona czekolada ? Czy kupujesz w lumpeksach ? Ulubiony film ? Czy wygrałaś coś kiedyś ? Ulubiony deser/ciasto ? Gdzie pojedziesz na wakacje ? 1. Sprzedawca w United Colors of Benetton 🙂 2. Tak, przed nikim go nie kryję 🙂 3. Nie. Koty…

  • Uroda,  Zdrowie

    Sposoby na przemianę materii (obciążonej Wigilią ;)

    Nie wiem jak Wy, ale ja w okresie świątecznym zamieniam się w rasową świnkę i jem co mi się na widelec nawinie. Wigilia jest pod tym względem dla mnie szczególna, bo tak jak gotuje moja mama nie gotuje nikt i czegokolwiek się ona nie tknie, natychmiast zamienia w eksplozję smaków. W Wigilię moja mama przechodzi samą siebie. Stół zawsze ugina się od pyszności. Najbardziej, w wydaniu mojej mamy, lubię kapustę z grochem, kulebiaka, barszcz i kompot z suszu (edit: również wspaniały na przyspieszenie przemiany materii, poprawę trawienia i złagodzenia uczucia pełności). Całą resztę również robi po mistrzowsku, ale jednak to te dania skradły moje serce. Zawsze też upieczonych jest kilka…

  • Przemyślenia mamy

    Niemożliwe staje się możliwym

    Post oparty na wydarzeniach autentycznych.  Bez ściemniania. Bez farmazonów. Nie mam powodu ubarwiać. Dlaczego to zaznaczam? Bo jakiś czas temu znajoma za studiów, powiedziała, że nie dowierzała w moje historie na temat poszukiwana pracy w Żywcu, dopóki sama nie była tutaj na rozmowie. Zaznaczam: to nie jest historia zmyślona! Od mniej więcej dwóch lat zarejestrowana jestem w Urzędzie Pracy. Nie mam prawa do zasiłku, jestem tam dlatego że NA PRAWDĘ szukam pracy. Byłam już na kilkudziesięciu rozmowach, które w Żywcu zawsze kończyły się fiaskiem. Czasem propozycje pracodawców były mega bezczelne. Do tej pory pamiętam pewną rozmowę. Poszukiwali lektora języka angielskiego, wysłałam cv, zaprosili mnie na rozmowę. Na rozmowie stwierdzili, że…

  • Przemyślenia mamy

    Sposób na zimowe dni

    Kolejny post z cyklu grudniowego projektu u Różowej Klary. Moje sposoby na zimowe dni? Prawda jest taka, że kocham każdą porę roku, choćby właśnie za różnorodne możliwości spędzania czasu. Zimę kocham za długie wieczory, mróz, słońce odbite od śniegu i rażące po oczach, narty, sanki, Święta… Dużo tego bym mogła jeszcze wymieniać. Sposoby na zimowe dni: Po pierwsze czekolada! W każdej postaci. Gorąca do picia z odrobiną chili, w pysznym serniku, w lodach z Lidla :P. Byle gorzka, aromatyczna, gęsta, zmysłowa. źródło Po drugie grzaniec! Koniecznie domowej roboty. Z wytrawnego wina, dosłodzony miodem, z pływającymi przyprawami oraz plastrami pomarańcza. źródło Po trzecie sanki, narty, bałwany! Zimą można spędzać czas bardzo aktywnie,…

  • Zdrowie

    Kisz ze szpinakiem i porem

    Kisz jest jedną z moich ulubionych potraw i zważywszy na moją manię, że w przeciągu dwóch tygodni na obiad nie możemy zjeść tego samego, to robię go dość często. Najbardziej jestem przywiązana do kisza z brokułami lub porem i szynką, ale kiedy w lokalnym warzywniaku dostrzegłam pęki świeżego szpinaku nie mogłam się oprzeć! Postanowiłam wykorzystać go w kiszu- pierwszy raz w mojej kulinarnej historii ;). Pamiętajcie, kisz jest jak pizza. Przyjmie niemal wszystko ;). Składniki: 150 gram mąki żytniej 10 gram mąki z amarantusa 90 gram mąki pszennej szczypta soli 120 gram margaryny 50 ml zimnej wody Masa: uparowany przedtem por (parowałam go dosłownie 10 minut) dwa pęki szpinaku suszone…

  • Blogowanie

    Mikołajkowa wymiana blogowa 2014

    Kto uważnie ogląda naszą stronę ten wie, że brałyśmy udział w mamowo-blogowej wymianie mikołajkowej. Nasz przepiękny prezent dotarł od Mikołaja, którym była Takatycia. Cała akcja odbywała się pod patronatem Karli, która w tego typu akcjach wprawę już ma :). Zabawa była na prawdę miła. Nie dość, że same mogłyśmy obdarować inną mamową blogerkę to i my zostałyśmy obdarowane, w dodatku prezentem, który bardzo przypadł nam do gustu. Oczywiście były słodkości, było coś kreatywnego ( Takatycia chyba trochę poszperała na naszym blogu 😉 i było coś pięknie pachnącego, a zapachy to rzecz bardzo dla mnie ważna. Mamusia dostała więc świeczuszkę na pachnące i romantyczne wieczory oraz zimową herbatkę, a Melcia… Zobaczcie zresztą sami…

  • Dziecko,  Przemyślenia mamy

    Życzliwym być…

    Któregoś wieczoru dostałam zaskakującego maila, którego z nutą podejrzliwości pokazałam mężowi i zapytałam: “Podać adres?”. Sprawdziliśmy co nieco w internecie, czy to nie jakieś naciąganie, bo różnie bywa i szybko odesłałam maila zwrotnego z adresem i numerem telefonu. Nie czekałam, bo momentami ciężko mi było uwierzyć, że tak po prostu, bez okazji może stać się coś miłego, dzięki komuś, kogo w ogóle nie znam. Wczoraj przyszedł kurier, tym bardziej nas zaskoczył, że akurat drzwi do klatki schodowej były otwarte, więc po prostu zadzwonił dzwonkiem do drzwi. W wielkim pudle, które dostałyśmy był pięknie zapakowany, ogromny miś i niezwykle serdeczny list, który bezsprzecznie świadczy o tym, że ktoś gdzieś tam w…

  • Przemyślenia mamy

    Szlachetna paczka – gwoli wyjaśnienia i ukorzenia

    Moi drodzy kochani, mam wrażenie, że połowa z Was albo nie przeczytała w całości mojego wczorajszego postu, albo przeczytała go pobieżnie, albo po prostu zwyczajnie go nie zrozumiała. Wydaje mi się, że akapit, który zacytuję, wyjaśnia wszystko co miałam na myśli, ale jeśli nie, to spokojnie, zaraz będę wyjaśniać czarno na białym. “Rozumiem sytuację, gdy ktoś ma niewiele i wysłupłuje ten grosik, ale z reguły takie kwoty dają Ci, którzy na wyjście do restauracji przepuszczają po 150 złotych. Nie chcę nikogo rozliczać. Chodzi mi to, żeby nie dawać komuś tego, co zbywa. Tu nie o to chodzi, żeby wrzucać do paczki zużyte buty czy poplamione ubrania, których się już nie chce. Chodzi…

  • Przemyślenia mamy

    Szlachetna paczka

    Odkąd pamiętam jak mogłam angażowałam się w pomoc innym. W czasach studenckich, wraz z koleżanką Agatą, działałam w wielu wolontariatach. Począwszy od korepetycji dla dzieciaków z biednych rodzin po taniec z niepełnosprawnymi. Działałam w Wiośnie i Amnesty International. Prowadziłam wraz Agatą warsztaty o tolerancji, pisałam listy w sprawie więźniów sumienia, odwiedzałam niepełnosprawnych w ośrodku, pomagałam dzieciakom w lekcjach. Angażowałyśmy się również finansowo np. w zbiórki żywności. Gdy zostałam żoną i matką i przeprowadziłam się z Krakowa, nie znalazłam już czasu na wolontariat, albo po prostu zmieniły się moje priorytety. Regularnie jednak z mężem wozimy karmy do schroniska, angażujemy się we wszelkie możliwe zbiórki. Nie piszę tego dla przechwałki, dam sobie…